2663711551_568bbb93f0_bCzęść osób planujących kupno własnego mieszkania odkłada tą decyzję na kilka miesięcy licząc na to, że początek 2012 roku przyniesie wyraźne obniżki cen nieruchomości. Istotnie, duża podaż na rynku nieruchomości może być korzystna dla nabywców, ale pod warunkiem, że będą oni kupowali swoje mieszkanie za gotówkę. Bowiem ci klienci, którzy na kupno mieszkania będą musieli zaciągnąć kredyt, mogą na tej zwłoce tylko stracić. Teraz bowiem jest najlepszy okres do zaciągania kredytów na korzystniejszych warunkach, na które nie będzie można już liczyć w nadchodzących miesiącach.

Banki powoli wycofują się z kredytów w walutach obcych, jak również z kredytów dwuwalutowych, w których połowę sumy spłaca się w złotówkach, a drugą część w euro. Natomiast te banki, które zatrzymają kredyty walutowe w obcym pieniądzu będą naliczać wyższe marże, przez co obsługa kredytu stanie się znacznie droższa. Do tego dojdą surowe kryteria przyznawania kredytów walutowych – kredytobiorca będzie mógł zaciągnąć tylko taką pożyczkę, której miesięczna spłata będzie równa maksymalnie 42 proc. dochodów rodziny. Takie obostrzenia narzuca nowa rekomendacja S. Wcale łatwiej nie będzie też z uzyskaniem kredytu w rodzimej walucie. Niezależnie od tego, ile faktycznie będzie trwała spłata zadłużenia, zdolność kredytowa będzie zawsze obliczana na maksymalnie 25 lat. W ten sposób niemal jedna piąta wszystkich zainteresowanych kredytobiorców może w ogóle nie uzyskać kredytu hipotecznego. Ponadto, Komisja Nadzoru Finansowego chce wprowadzić dodatkowe ograniczenia na kredyty udzielane na sto procent wartości kupowanej nieruchomości. Banki również na własną rękę staranniej przyglądają się składanym wnioskom i coraz mniej szczodrze rozdają kredyty. W najlepszej sytuacji są więc osoby zdolne kupować mieszkania za gotówkę. {jumi[*3]}

Kłopoty z uzyskaniem kredytu stawiają więc nabywców przed wyborem: kupić droższe mieszkanie i spłacać tańszy kredyt czy też spełnić bardziej wygórowane warunki banku i nabyć tańszą nieruchomość. Najprawdopodobniej bowiem to, co uda się zaoszczędzić na cenie mieszkania pochłoną wydatki związane z obsługą kredytu. Dzisiaj mieszkanie za 300 tysięcy zł na 25-letni kredyt to miesięczna rata w wysokości niemal 2 tys. zł. Przy wyższych marżach, aby nadal płacić taką samą ratę trzeba by było kupić mieszkanie nie drożej niż za 285 tys. zł. Jeszcze gorzej wygląda to w sytuacji, gdy kredyt zaciągany jest np. we frankach.