Indeks Dostępności Kredytowej jest to wskaźnik, który określa kondycję rynku kredytów hipotecznych zaciąganych w złotówkach. IDK obliczany jest każdego miesiąca. W listopadzie wartość wskaźnika podniosła się o 0,7 procent i osiągnęła poziom 116,26 punktów. W porównaniu do wartości sprzed roku, wartość IDK w skali roku urosła o 4,17 procent, czyli 4,66 punktów. Do obliczeń Indeksu Dostępności Kredytowej wykorzystuje się uśrednione oferty jedenastu banków, które udzieliły największej ilości kredytów, pomija się za to te placówki, które sprzedają niewiele kredytów.

ok

Indeks Dostępności Kredytowej obliczany jest na podstawie zdolności kredytowej, średniej marży oraz maksymalnej wartości wskaźnika LtV (stosunek kwoty kredytu do wartości zabezpieczenia kredytowego). W ostatnim miesiącu na wysokość IDK wpłynęło obniżenie średniej marży narzucanej przez banki przy udzielaniu kredytów, jak również wzrost zdolności kredytowej potencjalnych nabywców, co było efektem między innymi podwyższeniu średniej pensji o prawie jeden procent (jej wysokość podaje Główny Urząd Statystyczny). Do obliczania IDK wykorzystuje się dwukrotność średniej pensji.

{jumi[*3]}

Przed listopadem wartość IDK przez kilka miesięcy rosła bardzo wolno. Do wiosny 2011 wskaźnik zyskiwał na wartości średnio o 7-8 procent, ale potem IDK rosło w tempie niecałych pięciu procent na miesiąc. To spowolnienie jest wynikiem kilku czynników. Najważniejszym z nich jest ciągle trwający kryzys na rynkach finansowych, ale i działania polskiej Komisji Nadzoru Finansowego. To właśnie dzięki KNF w 2012 roku wejdzie w życie poprawiona rekomendacja S, która narzuca spore ograniczenia przy obliczaniu zdolności kredytowej. Największe restrykcje dotykają osób chcących zapożyczać się w walucie obcej, bo w przypadku kredytów w złotówkach sytuacja nie wygląda aż tak źle. Z jednej strony więc banki dokładniej sprawdzają swoich klientów, ale z drugiej strony oferują coraz więcej nowych kredytów złotówkowych. Oferta będzie też bogatsza dzięki temu, że banki specjalizujące się do tej pory w kredytach walutowych będą musiały pozyskiwać nowych klientów za pomocą kredytów w rodzimej walucie. Zainteresowanie kredytami złotówkowymi zwiększyło się także dzięki wycofywaniu rządowego programu Rodzina na swoim – skoro rodzina nie może liczyć na pomoc państwa, musi zaciągnąć zwykły kredyt w złotówkach.