_b5Mimo że 81 procent Polaków obawia się kryzysu ekonomicznego i jego wpływu na stan domowych finansów, to jednak zamiast oszczędzania Polacy wybierają zakupy. Najlepiej ten trend było widać podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia oraz zimowych wyprzedaży w sklepach. W zakupach wzięło udział aż 81 procent Polaków, a średnia suma, jaką wydał każdy obywatel, wyniosła 200-400 złotych.

Przyglądając się aktywności Polaków w centrach handlowych można odnieść wrażenie, że kryzys gospodarczy jest ostatnią rzeczą, jaka spędza im sen z powiek. Świąteczne zakupy kosztowały przeciętnie półtora tysiąca złotych – tyle pieniędzy na ten cel przeznaczyło około 34 procent Polaków odwiedzających centra handlowe. 3 procent kupujących wydało na prezenty i urządzenie świąt więcej niż trzy tysiące złotych. 17 procent konsumentów zdobyło pieniądze na święta zaciągając kredyt albo korzystając z karty kredytowej. Ale mimo sporych wydatków na Boże Narodzenie zakupowa gorączka wcale się nie skończyła z ostatnim dniem świąt. Ostatni tydzień grudnia i pierwszy tydzień stycznia to kolejny okres, w trakcie którego Polacy wydawali spore sumy na kolejne zakupy.

68 procent gości galerii handlowych twierdzi, że w żaden sposób światowy kryzys nie wpłynął na stan ich portfela, a 21 procent nie miało na ten temat zdania. Co ciekawe, nawet mając świadomość nienajlepszej kondycji gospodarczej w Polsce i na świecie 73 procent pytanych odpowiada, że nie zamierza w najbliższym czasie oszczędzać na swoich wydatkach, a 63 procent uważa wręcz, że wydaje teraz jeszcze więcej pieniędzy niż przed kryzysem.

Na co Polacy najczęściej wydają swoje pieniądze? Kupują coraz więcej ubrań, w tym również tych markowych. Chętnie robimy też zakupy w sklepach ze sprzętem elektronicznym. Nie oszczędzamy też na kosmetykach, często sięgając po towary z najwyższych półek cenowych. Chociaż Polacy lubią sezonowe wyprzedaże, to wcale nie unikają robienia zakupów po cenach podstawowych, a 45 procent konsumentów zaopatruje się już na pierwszych przecenach, nie czekając wcale na dalsze obniżki cen.

Zainteresowanie zakupami potwierdzają też indeksy mierzące ruch w centrach handlowych. Foot Fall Index Polska podskoczył o 9,4 procent w porównaniu z grudniem 2010 roku. Rozpatrując cały rok, indeks zanotował niewielki spadek rzędu 0,8 procent.