Jeszcze kilka lat temu klienci banków zaciągali kredyty na 30-40 lat, dzisiaj banki oczekują od kredytobiorców, że uregulują swoje zobowiązania przed upływem 25 lat. Takie ograniczenia co do długości okresu kredytowania sprawią, że części rodzin nie będzie już stać na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Po wprowadzeniu w życie rekomendacji S zdolność kredytowa polskich rodzin może spaść nawet o siedem procent.

Jak skrócenie okresu kredytowania wpływa na sytuację finansową przeciętnej rodziny? Przy 30-letnim okresie spłaty kredytu para zarabiająca miesięcznie sześć tysięcy złotych netto mogła liczyć na kredyt w wysokości 535 tysięcy złotych. Odebranie pięciu lat spowoduje, że ta sama para dostanie maksymalnie 498 tysięcy złotych.

{jumi[*2]}

Związek Banków Polskich wyliczył, że w drugim kwartale tego roku na kredyty na więcej niż 25 lat zdecydowało się 69 procent klientów, a według Komisji Nadzoru Finansowego 30-letnie i dłuższe kredyty zaciągnęło 9 procent klientów, licząc od początku przyznawania kredytów hipotecznych do ubiegłego roku.

Według rekomendacji S, banki powinny w swoich wyliczeniach zdolności kredytowej uwzględniać ewentualne pogorszenie się sytuacji finansowej klienta oraz niższe dochody, jeśli okres spłaty będzie przypadał na wiek emerytalny kredytobiorcy.

Rekomendacja S najmocniej uderzy w osoby, które jeszcze przed wprowadzeniem dokumentu ledwo uzyskiwały odpowiednią zdolność kredytową. Nowe wymagania co do indywidualnej sytuacji finansowej mogą się okazać nie do przeskoczenia i taki klient albo będzie musiał czekać na poprawę swoich zarobków albo zgodzi się na znacznie mniejszy kredyt.

KNF zwraca uwagę na fakt, że w Polsce historia udzielania kredytów hipotecznych na dużą skalę jest zbyt krótka, aby dało się precyzyjnie określić, jak wpłynie to na sytuację życiową kredytobiorców. Siedem procent kredytów mieszkaniowych zaciągniętych w 2004 roku jest zagrożona niewypłacalnością (w przypadku kredytów w walutach obcych zagrożonych jest 3,5 procent).

Banki nie zawsze biorą pod uwagę raporty KNF, zwłaszcza że większa ilość kredytów oznacza mniejszy procent kredytów zagrożonych. Jednak duża liczba kredytobiorców powoduje wzrost cen nieruchomości, co z kolei sprawia, że następni kredytobiorcy muszą pożyczać większe sumy. Według KNF, zaostrzenie warunków przyznawania kredytów wpłynie korzystnie na podaż mieszkań i zwiększy konkurencyjność na rynku nieruchomości, a więc przy okazji sprawi, że mieszkania staną się bardziej dostępne dla zwykłych rodzin.

Chociaż długoletni kredyt oznacza niższe raty, w ogólnym rozrachunku taki kredyt kosztuje znacznie więcej. Innymi słowy, skrócenie okresu kredytowania sprawi, że klienci będą bankom oddawać mniej. Dla porównania: odsetki przeciętnego kredytu spłacanego przez 27 lat będą w przybliżeniu równe pożyczonej sumie, natomiast w kredycie 47-letnim odsetki będą dwukrotnie wyższe od wartości kredytu.